piątek, 15 lutego 2013

Euro 1996.Niesamowity turniej Czeskich piłkarzy.

Witam chciałbym Wam opisać niesamowitą historię reprezentacji Czech na Mistrzostwach Europy w roku 1996.Otóż wtedy małe państewko jakim jest Czechy okazało się wielkim wygranym w tym turnieju a od złota dzieliły ich sekundy oraz niestety pomysł komisji Fifa ze Złotą Bramką.Ich droga do samych Mistrzostw Europy w tym roku zaczęła się bardzo dobrze gdyż w swojej grupie kwalifikacyjnej zajęli pierwsze miejsce wyprzedzając m.in. Norwegów czy Holendrów.Było to dość niespodziewane że po rozpadzie Czechosłowacji na Republikę Czeską to małe państwo o coś powalczy a tu w samych eliminacjach spłatali wielkiego figla innym ekipom.W owej reprezentacji grali wtedy piłkarze głównie z czeskiej ligi dlatego prawdę mówiąc mimo imponujących eliminacji nikt nie brał ich na poważnie.Same Euro odbywało się w Anglii na największych stadionach takich jak Anfield,Wembley czy Old Trafford.Czesi trafili do grupy C mając za rywali takie reprezentacje jak Niemcy,Rosja czy też Włochy.Każdy stawiał na Włochów którzy byli faworytami turnieju oraz Niemców którzy również byli w gronie faworytów.Pierwszym meczem na otwarcie grupy C było spotkanie Niemcy : Czechy.Czesi obawiali się znacznie silniejszego i większego rywala od siebie jednak postanowili zagrać swoją piłkę czyli dość ofensywną.Trenerem Czechów był wtedy Słowak Dusan Uhrina.Pierwszy mecz Czesi przegrali aż 0:2 i wtedy każdy z ich ekipy był przybity a atmosfera w szatni była wręcz okropna.Bramki dla Niemców zdobyli Christian Ziege i Andres Muller.Na szczęście trener Uhrin zmotywował swoich piłkarzy jak tylko mógł mówiąc że to jeszcze nie jest koniec turnieju i nie ma co rozpaczać.Drugi mecz Czechów był meczem o wszystko i mieli się oni zmierzyć z Włochami którzy wcześniej pokonali Rosję 2:1.Mecz rozpoczął się dobrze dla Czechów gdy już w 4 minucie ładnym golem popisał się Pavel Nedved grający wtedy dla Sparty Praga.Jednak kilka minut później wyrównał Enrico Chiensa.Potem dalej Czesi atakowali i Radek Bejbl dał im 3 punkty w tym spotkaniu.Włosi byli osłabieni gdyż trener Arrigo Sacchi był bardzo pewny tego że pokona Czechów i wystawił kilku graczy rezerwowych i w samej końcówce meczu chciał coś zmienić wprowadzając podstawowych graczy jednak było już za późno a walka o awans była bardzo zażarta.Ostatni mecz Czechów w grupie to było spotkanie z Rosją która nie wygrała do tej pory żadnego spotkania.Czesi byli pewni siebie i bardzo zdeterminowani aby wyjść z grupy.Mecz z Rosją ułożył się dla nich fantastycznie gdyż już na samym początku meczu bramkę dla Czechów zdobył Jan Suchoparek.Potem drugiego gola zdobył Pavel Kuka a reprezentacja Czech wyraźnie dominowała nad rywalem stwarzając sobie liczne sytuacje.Mogli oni wygrywać spokojnie już 4:0 gdyż były słupki oraz poprzeczki.Gdy zakończyła się pierwsza połowa każdy z Czechów był bardzo pewny siebie i każdy liczył że już wyszli oni z grupy i może coś dołożą Rosji.Każdy z piłkarzy chciał grać i był naładowany energią.Gdy wyszli na drugą połowę zdarzyło się coś niesamowitego.Drużyna Rosji zaczęła odrabiać straty i dwie szybkie bramki zdobyli Aleksandr Mostowoj oraz Omari Tetradze.Czesi byli dobici i nie mogli się wyraźnie podnieść.W 85 minucie meczu bramkę na 3:2 dla Rosji zdobył Władimir Biesczastnych i każdy był pogrążony w wielkim smutku a nikt nie chciał już wchodzić na boisko gdyż nie chciał brać na siebie tak ogromnej odpowiedzialności.Każdy sądził że to nie możliwe i Czesi już odpadną.Trener Dusan wprowadził na boisko młodego Vladimira Smicera który starał się dać z siebie wszystko.Wszedł i w 88 minucie zdobył bramkę na 3:3 lecz nikt się nie cieszył.Czechom nie starczyło czasu jednak w tym samym czasie rozgrywał się mecz Włochy : Niemcy i chwilę po zakończeniu spotkania okazało się że Włosi zremisowali bezbramkowo co dawało awans Czechom gdyż w bezpośrednim meczu wygrali z Włochami.Każdy skakał z radości a małe Czechy zaczęły się poważnie liczyć na tym turnieju.W meczu ćwierćfinałowym trafili na reprezentacje Portugalii.Mecz był bardzo wyrównany lecz to Czesi narzucili swój styl gry grając pewnie do przodu.Bramkę w 53 minucie zdobył niesamowity Karel Poborsky który grał wtedy dla Slavii Praga.Bramka była bardzo efektowna gdyż Karel zobaczył wychodzącego Victora Baię i pokonał go pięknym lobem.Bramka zasłynęła na całym świecie i to jednobramkowe prowadzenie wystarczyło aby awansować do półfinału.Był to wielki sukces jednak w półfinale trafili na bardzo silną reprezentacje Francji a sami Czesi byli osłabienie z powodu kartek.Ten mecz w ich wykonaniu był bardzo mądry taktycznie gdyż Dusan Uhrin nakazał Czechom grać defensywnie i czekać na jakiś błąd rywala.Koniec końców w samym spotkaniu nie było bramek a Czesi byli zadowoleni z faktu że czekają ich rzuty karne.Dla Francuzów pięć karnych strzelili Zizou,Djorkaeff,Lizarazu,Guerin oraz Blanc natomiast dla Czechów Kubik,Nedved,Poborsky,Berger oraz Rada.Karnym wykonywany przez Laurenta Blanca został prawie obroniony przez bramkarza Czechów Koubę.27 letni wtedy golkiper broniący w Sparcie Praga wyczuł w jaki róg strzela Blanc i piłka prześlizgnęła mu się pod ręką.Sam był załamany gdyż kilkukrotnie wyczuł w jaki róg ma się rzucać.Szóstego karnego dla Francuzów wykonywał Pedros.Kouby nic nie wiedział o tym piłkarzu więc postanowił zdać się na swój instynkt i go wyczuł.Petr wybronił tę piłkę nogami gdyż sam za bardzo się wyciągnął jednak sięgnął piłkę nogami i wszystko było w losach Czechów.Nikt nie chciał podejść do piłki gdyż każdy bał się odpowiedzialności.Trener Uhrin kazał to zrobić Miroslavovi Kadlecowi który był bocznym obrońcą.Powiedział do niego "Masz iść i strzelić" i ten założył buty i podszedł do piłki.Pewnym,mocnym strzałem pokonał Bernarda Lamę i było to wielkie święto dla Czechów.Tuż przed samym meczem Vladimir Smicer zapytał się trenera czy może polecieć na swój ślub gdyż dwa dni przed finałem miał on zaplanowaną tą uroczystość.Po pewnym namyśle trener Dusan się zgodził jednak jak sam przyznaje żałuje tej decyzji do dziś.Smicer wrócił na finał.Mecz z Niemcami nie był już teraz tak wielką obawą dla Czechów.Rozpoczęli oni ten mecz jak zwykle w swoim stylu i samo spotkanie było wyrównane można powiedzieć że z ich drobną przewagą.W 59 minucie z rzutu karnego bramkarza niemieckiego Kopke pokonał Patrik Berger i Czesi byli bardzo blisko rewanżu.Jednak trener Berti Vogts zdecydował się wpuścić na boisko Oliviera Bierhoffa.Napastnik od razu zagrał na 100% swoich możliwość i grał bardzo dobrze zostając tylko z przodu i w 73 minucie pokonał Koubę.Do końca 90 minut nic się nie zmieniło natomiast w dogrywce mogła zadecydować Złota Bramka czyli tak zwana Nagła Śmierć która była nowym pomysłem Fify.I niestety dla Czechów tak się stało.Olivier Bierhoff będąc w ich polu karnym w 95 minucie obrócił się z piłką na lewą stronę i strzelił natomiast bramkarz Koubę popełnił fatalny błąd i wspomina tą sytuację do dziś.Przez jego błąd Czesi przegrali natomiast Bierhoff dał wyśmienitą zmianę i został bohaterem tego finału.Po Euro Czesi niestety ale zawodzili a na tej imprezie byli świetnie dysponowani.Wielu z ich graczy pozmieniało kluby np. Nedved trafił do Lazio a Poborsky do United.Był to ich wielki czas niestety nie udało im się dotrwać do rzutów karnych lub wykończyć Niemców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz