Cykle gwiazd oraz ekip

Gwiazdy Ekstraklasy : 

                                                           Danijel Ljuboja





Witam i zapraszam do poznania już trzeciej  w tym cyklu gwiazdy ekstraklasy.Poznamy dzisiaj jednego z naprawdę najlepszych w tej lidze zaryzykowałbym stwierdzenia iż najlepszego lecz niestety nie Polaka i nie młodego .Zanim Serb trafił to naszej ligi przeszedł wiele więc od tego zacznijmy.Już jako junior grał w 4 klubach ( NK Dinamo, NK Osijek, Fk Borac, FK Crvena zvezda FC Sochaux).Jako senior karierę rozpoczął we francuskim Fc Souchax ( gdzie grał jako junior ) grał tam od 1998 do 2000 roku i w 62 meczach zdobył 20 bramek.Po tych udanych sezonach przeszedł do  RC Strausbourg gdzie w pierwszym sezonie na 30 meczy tylko 3 razy trafił do siatki to udało się jego drużynie zdobyć puchar kraju.Po tym sukcesie w tym klubie został jeszcze 3 sezony aż trafił do PSG gdzie grał 2 sezony . W pierwszym rozegrał 17 spotkań i zdobył 5 bramek oraz wywalczył z drużyną puchar kraju . W paryskim klubie zagrał jeszcze jeden sezon po którym z Francji przeniósł się do Niemiec do Stuttgartu gdzie po dosyć dobrym sezonie ( 26 meczy 8 bramek ) został wypożyczony do Hamburgera SV i po sezonie znów został wypożyczony tym razem na pół sezonu do Wolfsburga .Po wypożyczeniach wrócił i przez sezon grał w drużynie rezerw  Stuttgartu.Po tym nieudanym sezonie wrócił do Francji do klubu  Grenoble na 2 sezony, trzeba powiedzieć że pierwszy był udany a drugi nie ponieważ zagrał tylko w 3 meczach i odszedł do klubu OGC aż w końcu w 2011 roku trafił do naszej Warszawskiej Legii gdzie Serb prawdopodobnie zamierza zakończyć swoją udaną karierę . Ale przejdźmy do rzeczy w pierwszym sezonie z Legią zdobył puchar kraju i w 30 meczy strzelił 11 bramek a w drugim w 15 meczach zdobył 10 bramek . Warto wspomnieć o tym iż Ljuboja dla Legii strzelał także dużo bardzo ładnych bramek oraz wiele razy fantastycznie asystował w europejskich pucharach choć warszawska drużyna wiele tam nie osiągnęła to i tak wiele mu zawdzięczają.W obecnym sezonie po mimu swoich lat doświadczony napastnik gra wyśmienicie Legia prowadzi w tabeli z przewagą 4 pkt nad Lechem Poznań i z 10 golami prowadzi w tabeli strzelców . Na koniec życzmy Danijelowi jeszcze wielu sukcesów w Legii i oby w następnym sezonie dostali się do fazy grupowej Ligi Europejskiej .
AUTOR : Prejuce Nakoulma


                                       Grzegorz Rasiak

A oto kolejny zawodnik z cyklu "T-Mobile Ekstraklasy".Tym razem przyszedł czas na Grzegorza Rasiaka który obecnie jest snajperem Lechii Gdańsk.Grzegorz urodził się w Szczecinie w 1979 roku 12 stycznia.Karierę juniorską rozpoczynał w takich klubach jak Olimpia Poznań,SKS 13 Poznań oraz MSP Szamotuły.Jednak jego pierwszym klubem w karierze seniorskiej była Warta Poznań.Warta po tym jak w 95 spadła z Ekstraklasy (wtedy 1 ligi) potem grała już tylko w II lidze (odpowiedniku 1) i III lidze (odpowiedniku obecnej 2).Rasiak w Warcie grał w latach 1996-1998.Po dwóch latach spędzonych w tym klubie odszedł do GKS'u Bełchatów.Klub z Bełchatowa grał wtedy w II i III lidze po spadku.Również Rasiak spędził tam dwa sezony tylko że tym razem będąc typowym rezerwowym.Kolejnym jego klubem okazała się Odra Wodzisław.Grali oni wtedy w 1 lidze  a Rasiak nieoczekiwanie od razu przebił się do pierwszego składu grając w większości spotkań zdobywając 8 bramek.W klubie z Wodzisława Śląskiego spędził jedynie jeden sezon.Gdyż zaraz zainteresowanie nim wyrażała Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski a była to drużyna chcąc o coś powalczyć w Polsce.W tej drużynie Grzegorz spędził 3 lata grając świetnie.W 66 meczach dla tej ekipy zdobył 34 bramki i zdobył z tą drużyną w sezonie 2002/2003 wicemistrzostwo Polski.Te dobre statystyki zaowocowały transferem do Włoch a mianowicie do ekipy AC Siena jednak okazało się że limit obcokrajowców w tej drużynie został już przekroczony i Rasiak nie mógł występować w tej drużynie.Ostatecznie trafił do Derby County grającej wtedy w Championship League.Spędził on tam zaledwie sezon jednak dalej był bardzo skuteczny i w 41 meczach zdobył 18 bramek.Potem trafił on niespodziewanie do Tottenhamu Hotspurs.Ekipę tą prowadził wtedy Martin Jol i sprowadził on Grześka w ostatni dzień transferowy.Mimo wszystko nie zyskał on większego uznania w oczach Holendra i po połowie sezonie spędzonym w Kogutach został wypożyczony do Southampton.W barwach ekipy z White Hart Line rozegrał 8 niepełnych spotkań.W tym klubie byli już inni Polacy a mianowicie Marek Saganowski oraz Bartosz Białkowski.Grali oni na zapleczu Premier League.W maju 2006 roku podpisał on kontrakt z Southampton i za 2 miliony funtów został ich oficjalnym zawodnikiem.W tym klubie wiodło mu się bardzo dobrze i w 65 meczach zdobył 24 gole.W roku 2008 został wypożyczony do Boltonu Wanderers.Klub ten grał wtedy w Premier League jednak tam Rasiak nie zagościł zbyt długo a sam rozegrał dla Boltonu 7 spotkań nie zdobywając żadnej bramki.A właśnie że nie.Otóż zdobył on bramkę w meczu z Liverpoolem jednak mimo że bramka była zdobyta prawidłowo to sędzia nie zaliczył Rasiakowi tej bramki.Został on zaraz wypożyczony do Watfordu gdzie był na wypożyczeniu w latach 2008/2009.Drużyna Szerszeni grała wtedy w 2 lidze angielskiej Championship.Mimo kontuzji Rasiak rozegrał tam bardzo dobry sezon a jedna z jego bramek została uznana za bramkę sezonu.Rozegrał on tam 21 spotkań zdobywając 8 goli po czym powrócił do Southampton gdzie po 3 meczach bez żadnej bramki a sama ekipa Świętych spadła do ligi niżej przeszedł on do Reading czyli zespołu który grał wtedy w Championship League.W ekipie Reading rozegrał 30 spotkań zdobywając 9 goli.Później przyszedł czas na Cypr a mianowicie na ekipę AEL Limassol.Grał tam w latach 2010/2011 jednak w 17 spotkaniach nie zdobył ani jednej bramki i za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z tym klubem w roku 2011.We wrześniu słynny Rasialdo powrócił do Polski podpisując kontrakt z Jagiellonią Białystok.Jego debiut przypadł na mecz 3 grudnia 2011 z Podbeskidziem Bielsko-Biała.Po połowie sezonu gry odszedł z Białegostoku łącznie notując 12 meczy w których zdobył dwie bramki.W 2012 roku podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk.Jak do tej pory w barwach Lechii rozegrał 8 meczy i zdobył jedną bramkę.Początkowo był on podstawowym napastnikiem w drużynie Bogusława Kaczmarka lecz później zaczął on stawiać na Piotra Wiśniewskiego.Jeżeli chodzi o reprezentacje Grzesiek grał w niej w latach 2002-2007 łącznie rozgrywając dla naszej kadry 37 meczy w których zdobył 8 goli.Jego debiut przypadł na mecz z Wyspami Owczymi 10 lutego 2002 roku.Trenerem Polski był wtedy Jerzy Engel jednak kolejne powołanie otrzymał dopiero za rok od trenera Pawła Janasa gdyż świetnie spisywał się w Dyskoboli.Od tamtego czasu był podstawowym graczem reprezentacji.Ostatni jak do tej pory mecz w reprezentacji rozegrał 21 listopada 2007 roku podczas eliminacji do Euro 2008 w zremisowanym meczu z Serbią grał do końca pierwszej połowy a trenerem był wtedy Leo Beenhakker.Mimo że ostatnio nie jest już tak pewnym podstawowym graczem to i tak można liczyć na to że Rasialdo zdobędzie jeszcze kilka goli na naszych boiskach.Życzę mu wszystkiego najlepszego w jego końcowej przygodzie z piłką nożną.

AUTOR : Marian Arboleda

                                                           Prejuce Nakoulma






Witam ! Dzisiaj zaczynamy nowy cykl pt."Gwiazdy T-Mobile Ekstraklasy".Pierwszym piłkarzem opisanym zostanie Prejuce Nakoulma czarnoskóry piłkarz Górnika Zabrze.Dobrze było by zacząć od jego historii w Polsce  a więc : w 2005 roku trafił z klubu  CF Ouagadougou ( Burkina Faso ) do polskiej Granicy Lubycza  Królewskiego w tym mało znanym klubie grał do połowy 2006 roku ponieważ trafił wtedy do Hetmana Zamość w następnym sezonie trafił do Stali Stalowej Woli gdzie znowu grał sezon i przeszedł do Górnika Łęczny .Popularny "Prezes" po 2 sezonach został sprzedany do Widzewa Łódź  gdzie w 8 meczach strzelił tylko 1 bramkę i po roku grania zmienił barwy na Bogdanke Łęczną z której w końcu trafił do Górnika Zabrze gdzie zdobył dosyć duża popularność.W Górniku zaciekle trenował walczył o pierwsze miejsce w składzie aż w ubiegłym sezonie zdobył aż 9 bramek co zaprocentowało tym że dostał powołanie do swojej reprezentacji Burkiny Faso z którą zagrał w Pucharze Narodów Afryki lecz nawet nie wyszli z grupy.Po tych zdarzeniach władze klubu otrzymywały coraz to lepsze propozycje sprzedaży Prejuca największą z nich od Rosyjskiego klubu odrzucił Nakoulma ponieważ on i jego żona nie chcieli przenosić się w tamte rejony.Były też propozycje od np Lorient gdzie gra jego kolega z reprezentacji Alain Traore lecz ostatecznie nie doszło do porozumienia i czarnoskóry zawodnik został w Górniku chociaż prezesi dalej liczyli na transfer w następnym okienku. Prejuce dalej ostro trenował  i w tym sezonie jest absolutnie jednym z graczy bez którego Adam Nawałka nie wyobraża sobie gry. Nakoulma wykorzystał swoją szansę i jest na 6 miejscu w tabeli króla strzelców. W przerwie zimowej także nie udało się na szczęście dla polskiej piłki sprzedać Prejuca który zamiast na zgrupowanie wyjechał no kolejny Puchar Narodów Afryki . Tutaj historia warta opisania gdyż wydawało się że nasz zawodnik o ile można tak o nim powiedzieć nie grał w podstawowym składzie Burkiny Faso której w silnej grupie nie dawano jakichkolwiek szans na wyjście z grupy.Reprezentacja ta jednak sprawiła ogromną niespodziankę wychodząc z grupy ( o tym jak to się stało można przeczytać w jednym z poprzednich postów ) i awansując do ćwierćfinału . Do tego meczu Prejuce nie grał dopiero ok.60 min wyszedł na boisko i pokazał się z jak najlepszej strony.Zagrał dobrze a jego drużyna awansowała do półfinału i finału ( grał całe obydwa mecze ) . W finale polegli lecz i tak sprawili wielką niespodziankę i "Prezes " zyskał pewnie wiele na wartości więc włodarze klubu  czekają na letnie okienko oby wiele na nim zarobić .Tutaj kończy się dotychczasowa historia jednego z najlepszych zawodników naszej ligi i miejmy nadzieję że utrzyma formę i razem z Górnikiem utrzymają w drugiej połowie sezonu wysokie miejsce w lidze . Będzie to poważnym zadaniem gdyż z klubu odszedł Arkadiusz Milk którego nie trzeba nikomu przedstawiać . Tak jak wcześniej wspomniałem niestety jest bardzo duża szansa że to ostatni sezon Nakoulmy lecz na razie o tym nie myślmy i dalej kibicujmy mu w jego miejmy nadzieję wielkiej karierze :)

AUTOR : Prejuce Nakoulma

Polacy za granicą : 

                                                Robert Lewandowski




Jest to nowy cykl w którym będziemy opisywać Polaków którzy są podstawowymi graczami w klubach zagranicznych. Zaczniemy od podstawowego gracza Borussi Dortmund a mianowicie Roberta Lewandowskiego. Wraz z Jakubem Błaszczykowskim oraz Łukaszem Piszczkiem przynoszą kolejne sukcesy ekipie z Dortmundu. Robert karierę rozpoczynał w Varsovi Warszawie w której rozwijał swój początkowy talent. Doniesienia o talencie Roberta zaowocowały przeniesieniem się do Legii II Warszawa. Jednak tam nie dawał sobie rady i postanowił sobie poszukać nowego pracodawcy. Znalazł go w postaci Znicza Pruszków i tam talent Roberta nabrał największego pędu. Trafił tam w naprawdę dobry skład. Kolejny dobry piłkarz który wybijał się ze Znicza Pruszków , po Radosławie Majdanie przyszedł Robert Lewandowski. W ciągu dwóch lat Robert w trykocie Znicza Pruszków wpisywał się 36 razy na listę strzelecką. Co na młodego gracza jakim był Robert w Zniczu było wynikiem bardzo udanym. Lewandowski był regularnie strzelającym graczem w trzeciej i drugiej lidze. Znicz z Lewandowskim awansował o szczebel rozgrywkowy i sam Robert zabłysnął w oku Franciszka Smudy który postanowił sprowadzić Robert do Lecha Poznań. I już w debiucie Lewandowski strzelił gola . Jak się później okazało był to najładniejszy gol w sezonie. W tym też sezonie zdobywał z Lechem Puchar Polski i Robert miał przy tym swój udział. Póxniej czekały go dwa trofea. A mianowicie Superpuchar Polski oraz historyczne Mistrzostwo Polski. A Lewandowski miał bardzo duży udział w Mistrzostwie bowiem z 18 bramkami został królem strzelców sezonu 2010. Lewandowski był graczem który czuł swobodę na Polskich boiskach. Potrafił wykazać swoję sztuczki techniczne , celne strzały oraz bardzo dobre podania. I tak się stało , że na jednym meczu pojawili się skauci Borussi Dortmund i Jurgen Klopp zakupił Polaka za cenę 4,5 mln Euro. Lewandowski stał się jak się później okazało strzałem w dziesiątkę. Kiedy dochodził w ekipie miał już swoich reprezentacyjnych kolegów w postaci Piszczka i Błaszczykowskiego. Pierwszy sezon Lewandowskiego w Borussi jednak nie był jeszcze taki kolorowy. Toczył On rywalizację z Lucasem Barriosem o podstawowy skład i czesto odnosił zwycięstwa. W pierwszym swoim sezonie zdobył 8 bramek ligowych i w pewnym stopniu dał swój udział w Mistrzostwie Niemiec wywalczonym przez BvB. Kolejne sezony jak się okazało były już pokazem umiejętności Roberta . W drugim zdobył 12 bramek i Borussia po raz kolejny sięgała po Mistrzostwo Niemiec a w trzecim swoich sezonie na Niemieckich boiskach Lewandowski z 22 trafieniami zajął trzecie miejsce w kwalifikacji króla strzelców tuż za Mario Gomezem ( 26 bramek ) oraz Klaasem Janem - Huntelaarem ( 29 bramek ) . W tym też sezonie Borussia po raz trzeci z rzędu zdobyła Mistrzostwo Niemiec i po raz kolejny wielki udział miała trójka Polaków. W tym też sezonie Lewandowski wraz z Borussią Dortmund zdobył Puchar Niemiec pogrążając Bayern Monachium. A katem Bayernu okazał się Robert Lewandowski popularny " Lewy " zdobył hat- tricka . W obecnym sezonie ( 2012/2013 ) Lewandowski bardzo dobrze radzi sobie w Lidze Mistrzów. Zdobyte już pięć bramek w całej edycji co stawia go wysoko w kwalifikacji Króla Strzelców. Warto odnotować ,że Lewandowski strzelił bramkę Realowi Madryt. Dodatkowo Lewandowskiego dzieli już tylko jedna bramka od rekordu Warzychy a sezon Ligi Mistrzów dla Roberta cały czas trwa. Przejdźmy teraz do reprezentacji , debiutował w meczu z meczu z San Marino. W tym też debiucie strzelił swoją pierwszą bramkę która dała reprezentacji wygraną 2:0 nad San Marino. Jednak dobra początkowa gra Lewandowskiego nie zamieniła się w awans Polski na Mistrzostwa Świata w RPA. Polska odpadła i pozostało walczyć o Euro 2012 których byliśmy gospodarzami. Jak sie okazało wylosowaliśmy praktycznie najsłabszą grupę. Bowiem trafiliśmy na Greków , Rosjanów oraz Czechów jednak fizycznie dla naszych Polaków okazała się to najtrudniejsza grupa. Sam Lewandowski Euro nie mógł zaliczyć do udanych , strzelił gola w pierwszym meczu z Grekami jednak później mimo pokaznych sytuacji nie udawało mu się strzelić gola. 

AUTOR : GTS Punk


                                Artur Boruc



Drugim zawodnikiem naszego cyklu będzie bramkarz Southampton Artur Boruc. Urodził się On 20 lutego 1980 w Siedlcach. Obecnie jest najlepszym Polskim broniącym bramkarzem. Karierę rozpoczynał w rodzimym klubie a mianowicie Pogoń Siedlce. Już w tym klubie przejawiał swoje umiejętności bramkarskie ,a był wtedy bardzo młodym bramkarzem. Jednak umiejętności nie przenosiły się na grę bowiem spotkań w czteroletnim pobycie było jak na lekarstwo. Zauważyli go trenerzy Dolcana Ząbki , ostatecznie Artur poszedł tam na roczne wypożyczenie jednak historia znów się powtórzyła. Artur w przeciągu roku rozegrał 12 spotkań i przeszedł do Legii Warszawa gdzie to jego kariera nabrała pędu. Widać , że w najwyższej klasie rozgrywkowej Artur czuł się lepiej niż w niższych ligach i z meczu na mecz prezentował co raz większą formą. Wygrywał rywalizacje o podstawowy skład i do Legii poprzychodziły propozycję od Europejskich klubów rangi klasowej. Ostatecznie wylądował w Celticu Glasgow gdzie spędził najlepsze lata kariery. Początkowo oczywiście Arturowi ciężko było się oswoić , jednak wszystko przyszło z biegiem czasu. Wszystko toczyło się dobrym tempem i Artur coraz częściej pokazywał się w podstawowej jedenastce. Popisywał się atrakcyjny paradami , ściągając najtrudniejsze piłki , przejawiał znakomity refleks. Z biegiem czasu dla Celticu był to " Bóg Artur ". Sam bramkarz pojawiał się regularnie w trykocie na bramce , a na ataku miał kolegę Maćka Żurawskiego. Jednak każda seria się kończy i pewnego razu piękne pięć lat Artura w Celticu też się skończyły. I zasilił On Fiorentinę. Tam początkowo spotkała go ławka rezerwowych ponieważ przegrywał rywalizację z Alexandrem Frey'em , jednak z biegiem czasu wszystko się zmieniło. Artur zaczął coraz częściej grać i grał tam na prawdę dobrze i praktycznie po każdym meczu dostawał pozytywne noty za styl jakim imponował we Włoszech. Dodatkowo umilał pobyt kibicom Fiorentiny na stadionach fantastycznymi paradami bądź też genialnym refleksem. Okres dwóch lat dla Artura we Włoszech był udany , jednak pewnego razu działacze Fiorentiny powiedzieli mu " do widzenia " . Jednak po odejściu z Fiorentiny miał problemy ze znalezieniem sobie pracodawcy. Trenował z Legią Warszawa i możliwe będzie , że powróci do Warszawy jednak wszystko prysło jak bańka mydlana . Po oferta zgłosił się Southampton i ostatecznie właśnie ten klub zasilił. Wiedzie mu się tam bardzo dobrze jednak początkowo jak to nas Artur przyzwyczaił miał problemy. Wszystko rozpoczęło od rzucenia przez Artura w kibiców butelką z piciem. Jednak zrobił to pod wpływem nerwów , bowiem kibice na niego buczeli . Jednak z biegiem czasu wszystko wyszło na prostą , a sam Polak stał się podstawowym bramkarzem Southampton. Głównie z powodów fantastycznych parad Boruc bronił punkty ekipę " Świętych " . Nie bał się stanąć oko w oko z takimi gwiazdami piłkarskiego światu jak Robin Van Persie , Wayne Rooney , Samir Nasri , Sergio Kun Aguero czy Carlos Tevez. Tak właśnie przebiegała jego kariera klubowa , teraz przejdźmy do kariery reprezentacyjnej. Debiutował w meczu z Irlandią. Sam bramkarz pojechał na Mistrzostwa Świata w Niemczech w 2006 roku , gdzie zebrał dobre recenzje szczególnie za mecz z Niemcami. Sam mecz Polacy mogli zaliczyć do udanych . Przegrali 1:0 jednak bramka wpadła w ostatnich sekundach meczu. Boruc pokazywał swoję umiejętności bramkarskie broniąc czasem niemożliwe piłki . Wraz z Bąkiem przed sobą bronili jak Lwy reprezentacji Polski. Ostatecznie jednak Polska nie wyszła z grupy. Następnym wielkim turniejem Artura były Mistrzostwa Europy 2008 roku. Jako jedyny reprezentant błyskał na nich formą bramkarską. Szczególnie dobrze bronił w meczu z Austriakami. Prezentował tam m.in skoczność czy też wyczucie bramkarskie. Jednak były też wady Artura w reprezentacji. Dwukrotnie tracił uznanie w oczach trenerów. Początkowo został zawieszony za niedopuszczalne zachowanie , natomiast później za zbyt mocne balowanie z Żewłakowem w samolocie. Przede wszystkim stracił uznanie w oczach Franciszka Smudy. Przez cały okres kadencji  " Franza " Artur nie wszedł ani nie został powołany na żaden mecz. Dopiero Waldemar Fornalik potrafił zaufać Arturowi i wpuścił go na jedną połowę w meczu z Irlandią. 

AUTOR : GTS Punk


                                   Jakub Błaszczykowski




Dzisiejszym zawodnikiem będzie pomocnik Borussii Dortmund i kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski . Urodził się 14 grudnia 1985 roku w Truskolasach. Dzieciństwa Jakub nie miał łatwego. Kiedy miał 10 lat na jego oczach Ojciec zabił matkę na skutek ugodzenia nożem. Sam zawodnik po śmierci Ojca wybaczył mu czyn który przez całe dzieciństwo miał na oczach. Wychowywała go dlatego Babcia której zawdzięcza dzisiejszą karierę piłkarską. Rozpoczynał w klubie Rakowie Częstochowa. Na treningi głównie udawał się za pomocą autobusu , jednak ten jechał bardzo długo. Jednak już od młodych lat Jakub wraz ze starszym bratem Dawidem mieli pasję w postaci piłki nożnej i razem jeździli na treningi do Częstochowy. W Rakowie jako junior spędził długich 8 lat i w 2002 roku opuszczał ten klub a zasilił progi Górnika Zabrze. Początkowo nie miał szans gry w podstawowym składzie. Często albo siedział na ławce albo nie był powoływany na spotkanie. Jednak wszystko przyszło z biegiem czasu. Sam zawodnik wpisywał się i pokonywał bramkarzy takich klubów jak GKS Bełchatów czy Lech Poznań. Jakub był bliski dostania się właśnie do Lecha jednak zaszedł konflikt i skończyło się tylko na plotkach. Po odejściu z Górnika Zabrze poszedł do KS Częstochowa. Spędził tam rok czas jednak jedenastokrotnie wpisywał się na listę strzelecką . Zasilił Wisłę Kraków i wtedy o Jakubie zaczęło robić się głośno. Jak się okazało trenerem który wyłowił Jakuba był czeski trener Verner Licka , który doceniał talent Jakub w postaci częstego umieszczania go w jedenastkach. Już w pierwszym swoim sezonie na Reymonta zdobył Mistrzostwo Polski. Udział miał średni , bowiem w pierwszym sezonie jeszcze oswajał się z najwyższą klasą rozgrywkową w Polsce. W Wiśle dorobku strzeleckiego dużego nie miał bowiem przez okres trzech lat strzelił 3 bramki. Jednak był to gracz który potrafił przesądzić mecz znakomitym podaniem oraz miał umiejętność utrzymywania się przy piłce. Pewnego razu zainteresowanie nim wykazała Borussia Dortmund i ostatecznie wylądował w Dortmundzie i tak jest do dziś. Na Jakuba transfer do Niemiec dobrze się odbił. Już w swoim debiucie pokazywał znakomite umiejętności piłkarskie. Z biegiem czasu do Jakuba dołączyła para kolegów a mowa tu o Piszczku i Lewandowskim. Co za tym idzie ? Wygranie dwukrotnie z rzędu mistrzostwa Niemiec oraz zdobycie Pucharu Niemiec. W obecnym składzie Borussii Dortmund tworzy znakomitą paczkę pomocników wraz z Marco Reusem oraz Mario Gotze. Są to zawodnicy którzy potrafią zamieniać się pozycjami oraz są podporą w postaci podań dla Roberta Lewandowskiego który głównie przez ich podania ma tyle bramek w barwach Borussii Dortmund. Sam zawodnik w Październiku przeżywał ciężki okres swojej kariery piłkarskiej. Bowiem doznał bardzo ciężkiej kontuzji kostki i nie mógł pomóc naszym Polakom w walce z Anglikami w eliminacjach Mistrzostw Świata. Jednak powrócił i znowu gra z najwyższych piłkarskich nut. Sam talent tego zawodnika dostrzegali trenerzy młodych reprezentacji Polski. Bowiem miał swoje udziały w meczach reprezentacji U-19 i U-21. Zauważył go trener seniorskiej reprezentacji Paweł Janas i 28 Marca 2006 roku wypuścił na boisko młodego wówczas Jakuba na mecz z Arabią Saudyjską. Sam zawodnik miał pecha w reprezentacji Polski. Dwa urazy wykluczyły go z Mistrzostw Świata 2006 oraz Euro 2008 , a miał jechać jako ważne ogniowo reprezentacji Polski. Jednak udało mu się na Euro 2012 , jednak to za chwilę. 17 listopada 2010 zaliczył swój oficjalny debiut z opaską kapitańską na ręce i do dziś pozostał kapitanem. Na Euro 2012 jechał w postaci kapitana i w postaci zawodnika który miał napędzać akcję naszych zawodników. Tak też było i sam zawodnik turniej może zaliczyć do udanych. Strzelił bramkę na wagę remisu w meczu z Rosjanami , oraz miał wielki udział przy bramce Roberta Lewandowskiego w meczu z Grekami. Sama bramka zawodnika w meczu z Rosjanami zaliczała się do najładniejszych bramek Euro 2012. 

AUTOR : GTS Punk

Ekipy : 

Czesi - Euro 1996
Witam chciałbym Wam opisać niesamowitą historię reprezentacji Czech na Mistrzostwach Europy w roku 1996.Otóż wtedy małe państewko jakim jest Czechy okazało się wielkim wygranym w tym turnieju a od złota dzieliły ich sekundy oraz niestety pomysł komisji Fifa ze Złotą Bramką.Ich droga do samych Mistrzostw Europy w tym roku zaczęła się bardzo dobrze gdyż w swojej grupie kwalifikacyjnej zajęli pierwsze miejsce wyprzedzając m.in. Norwegów czy Holendrów.Było to dość niespodziewane że po rozpadzie Czechosłowacji na Republikę Czeską to małe państwo o coś powalczy a tu w samych eliminacjach spłatali wielkiego figla innym ekipom.W owej reprezentacji grali wtedy piłkarze głównie z czeskiej ligi dlatego prawdę mówiąc mimo imponujących eliminacji nikt nie brał ich na poważnie.Same Euro odbywało się w Anglii na największych stadionach takich jak Anfield,Wembley czy Old Trafford.Czesi trafili do grupy C mając za rywali takie reprezentacje jak Niemcy,Rosja czy też Włochy.Każdy stawiał na Włochów którzy byli faworytami turnieju oraz Niemców którzy również byli w gronie faworytów.Pierwszym meczem na otwarcie grupy C było spotkanie Niemcy : Czechy.Czesi obawiali się znacznie silniejszego i większego rywala od siebie jednak postanowili zagrać swoją piłkę czyli dość ofensywną.Trenerem Czechów był wtedy Słowak Dusan Uhrina.Pierwszy mecz Czesi przegrali aż 0:2 i wtedy każdy z ich ekipy był przybity a atmosfera w szatni była wręcz okropna.Bramki dla Niemców zdobyli Christian Ziege i Andres Muller.Na szczęście trener Uhrin zmotywował swoich piłkarzy jak tylko mógł mówiąc że to jeszcze nie jest koniec turnieju i nie ma co rozpaczać.Drugi mecz Czechów był meczem o wszystko i mieli się oni zmierzyć z Włochami którzy wcześniej pokonali Rosję 2:1.Mecz rozpoczął się dobrze dla Czechów gdy już w 4 minucie ładnym golem popisał się Pavel Nedved grający wtedy dla Sparty Praga.Jednak kilka minut później wyrównał Enrico Chiensa.Potem dalej Czesi atakowali i Radek Bejbl dał im 3 punkty w tym spotkaniu.Włosi byli osłabieni gdyż trener Arrigo Sacchi był bardzo pewny tego że pokona Czechów i wystawił kilku graczy rezerwowych i w samej końcówce meczu chciał coś zmienić wprowadzając podstawowych graczy jednak było już za późno a walka o awans była bardzo zażarta.Ostatni mecz Czechów w grupie to było spotkanie z Rosją która nie wygrała do tej pory żadnego spotkania.Czesi byli pewni siebie i bardzo zdeterminowani aby wyjść z grupy.Mecz z Rosją ułożył się dla nich fantastycznie gdyż już na samym początku meczu bramkę dla Czechów zdobył Jan Suchoparek.Potem drugiego gola zdobył Pavel Kuka a reprezentacja Czech wyraźnie dominowała nad rywalem stwarzając sobie liczne sytuacje.Mogli oni wygrywać spokojnie już 4:0 gdyż były słupki oraz poprzeczki.Gdy zakończyła się pierwsza połowa każdy z Czechów był bardzo pewny siebie i każdy liczył że już wyszli oni z grupy i może coś dołożą Rosji.Każdy z piłkarzy chciał grać i był naładowany energią.Gdy wyszli na drugą połowę zdarzyło się coś niesamowitego.Drużyna Rosji zaczęła odrabiać straty i dwie szybkie bramki zdobyli Aleksandr Mostowoj oraz Omari Tetradze.Czesi byli dobici i nie mogli się wyraźnie podnieść.W 85 minucie meczu bramkę na 3:2 dla Rosji zdobył Władimir Biesczastnych i każdy był pogrążony w wielkim smutku a nikt nie chciał już wchodzić na boisko gdyż nie chciał brać na siebie tak ogromnej odpowiedzialności.Każdy sądził że to nie możliwe i Czesi już odpadną.Trener Dusan wprowadził na boisko młodego Vladimira Smicera który starał się dać z siebie wszystko.Wszedł i w 88 minucie zdobył bramkę na 3:3 lecz nikt się nie cieszył.Czechom nie starczyło czasu jednak w tym samym czasie rozgrywał się mecz Włochy : Niemcy i chwilę po zakończeniu spotkania okazało się że Włosi zremisowali bezbramkowo co dawało awans Czechom gdyż w bezpośrednim meczu wygrali z Włochami.Każdy skakał z radości a małe Czechy zaczęły się poważnie liczyć na tym turnieju.W meczu ćwierćfinałowym trafili na reprezentacje Portugalii.Mecz był bardzo wyrównany lecz to Czesi narzucili swój styl gry grając pewnie do przodu.Bramkę w 53 minucie zdobył niesamowity Karel Poborsky który grał wtedy dla Slavii Praga.Bramka była bardzo efektowna gdyż Karel zobaczył wychodzącego Victora Baię i pokonał go pięknym lobem.Bramka zasłynęła na całym świecie i to jednobramkowe prowadzenie wystarczyło aby awansować do półfinału.Był to wielki sukces jednak w półfinale trafili na bardzo silną reprezentacje Francji a sami Czesi byli osłabienie z powodu kartek.Ten mecz w ich wykonaniu był bardzo mądry taktycznie gdyż Dusan Uhrin nakazał Czechom grać defensywnie i czekać na jakiś błąd rywala.Koniec końców w samym spotkaniu nie było bramek a Czesi byli zadowoleni z faktu że czekają ich rzuty karne.Dla Francuzów pięć karnych strzelili Zizou,Djorkaeff,Lizarazu,Guerin oraz Blanc natomiast dla Czechów Kubik,Nedved,Poborsky,Berger oraz Rada.Karnym wykonywany przez Laurenta Blanca został prawie obroniony przez bramkarza Czechów Koubę.27 letni wtedy golkiper broniący w Sparcie Praga wyczuł w jaki róg strzela Blanc i piłka prześlizgnęła mu się pod ręką.Sam był załamany gdyż kilkukrotnie wyczuł w jaki róg ma się rzucać.Szóstego karnego dla Francuzów wykonywał Pedros.Kouby nic nie wiedział o tym piłkarzu więc postanowił zdać się na swój instynkt i go wyczuł.Petr wybronił tę piłkę nogami gdyż sam za bardzo się wyciągnął jednak sięgnął piłkę nogami i wszystko było w losach Czechów.Nikt nie chciał podejść do piłki gdyż każdy bał się odpowiedzialności.Trener Uhrin kazał to zrobić Miroslavovi Kadlecowi który był bocznym obrońcą.Powiedział do niego "Masz iść i strzelić" i ten założył buty i podszedł do piłki.Pewnym,mocnym strzałem pokonał Bernarda Lamę i było to wielkie święto dla Czechów.Tuż przed samym meczem Vladimir Smicer zapytał się trenera czy może polecieć na swój ślub gdyż dwa dni przed finałem miał on zaplanowaną tą uroczystość.Po pewnym namyśle trener Dusan się zgodził jednak jak sam przyznaje żałuje tej decyzji do dziś.Smicer wrócił na finał.Mecz z Niemcami nie był już teraz tak wielką obawą dla Czechów.Rozpoczęli oni ten mecz jak zwykle w swoim stylu i samo spotkanie było wyrównane można powiedzieć że z ich drobną przewagą.W 59 minucie z rzutu karnego bramkarza niemieckiego Kopke pokonał Patrik Berger i Czesi byli bardzo blisko rewanżu.Jednak trener Berti Vogts zdecydował się wpuścić na boisko Oliviera Bierhoffa.Napastnik od razu zagrał na 100% swoich możliwość i grał bardzo dobrze zostając tylko z przodu i w 73 minucie pokonał Koubę.Do końca 90 minut nic się nie zmieniło natomiast w dogrywce mogła zadecydować Złota Bramka czyli tak zwana Nagła Śmierć która była nowym pomysłem Fify.I niestety dla Czechów tak się stało.Olivier Bierhoff będąc w ich polu karnym w 95 minucie obrócił się z piłką na lewą stronę i strzelił natomiast bramkarz Koubę popełnił fatalny błąd i wspomina tą sytuację do dziś.Przez jego błąd Czesi przegrali natomiast Bierhoff dał wyśmienitą zmianę i został bohaterem tego finału.Po Euro Czesi niestety ale zawodzili a na tej imprezie byli świetnie dysponowani.Wielu z ich graczy pozmieniało kluby np. Nedved trafił do Lazio a Poborsky do United.Był to ich wielki czas niestety nie udało im się dotrwać do rzutów karnych lub wykończyć Niemców.
AUTOR : Marian Arboleda


Węgry - Złota Jedenastka



Witam dziś chciałbym wam przedstawić najlepszą w historii reprezentacji Węgier kadrę potocznie nazywaną także " Złotą Jedenastką " . Jedenastka ta grała w latach 50 i grała na prawdę bajeczną piłkę. Jednak historia ich ciągnie się już przed rozpoczęciem II wojny Światowej . Bowiem w 1938 roku niestety ale polegli reprezentacji Włoch we finale Mistrzostw Świata. Jednak Węgierscy piłkarze nic sobie z tego nie robili bowiem przystąpili do Igrzysk Olimpijskich które w tamtych czasach miały wartość szczególną. Traktowano je nawet jak Mistrzostwa Świata i wystawiano najmocniejsze składy . Dlatego Węgierscy piłkarze do Helsinek z nastrojami bojowymi i z nadziejami na zwycięstwo w tym turnieju. Chcieli też po części zrekompensować Węgierskim kibicom porażkę we finale MŚ z Włochami. Ekipa ta była pod dowodzeniem Ferenca Puskasa zdecydowanie najlepszego gracza Złotej jedenastki. Jednak był On jednym z czterech napastników " Złotej Jedenastki ". Do spółki miał Kocsisu , Hidegkuti oraz Kozicka. Jednak pamiętny duet napastników który przynosił gol za golem reprezentacji Węgier to duet Puscas - Kocsisu. Ich bramkostrzelność potwierdza między innymi ilość bramek zdobytych przez tych dwojga a była to ilość 160 bramek. Pamiętne igrzyska Olimpijskie w Helsinkach Węgrzy bez większych problemów weszli do finału. Najpier pokonali Rumunię 2:1 , później Włochy 3:0 , Turcje 7:1 , oraz Szwecję 6:0 i we finale spotkali się z Jugosławią. Oczywiście Węgry mecz wygrały 2:0. Wygranie to było historyczne , bowiem było to pierwsze zwycięstwo a zarazem pierwszy Złoty Medal reprezentacji Węgier w historii Igrzysk Olimpijskich. I właśnie po tym turnieju Węgrzy otrzymali pamiętną nazwę " Złota Jedenastka ". Jednak do historii reprezentacji Węgier przede wszystkim przeszły spotkania z Anglią. Były to na prawdę zacięte spotkania i często Anglicy byli gromienie przez Puscasa i spółkę. Pogrążenie Anglików w dwumeczu potwierdza jego wynik - 13:4 dla Węgrów. W pierwszym meczu 6:3 a w drugim 7:1. Dodatkowo Węgry grali z meczu na mecz co raz lepiej co potwierdza fakt , że do Mistrzostw Świata przystępowali z liczbą 32 wygranych meczy.Na ten turniej jechała po raz kolejna znakomita para napastników Puscas - Koscis i to Oni przycyzniali się do zwycięstw ekipy Węgier.  Faza grupowa to po raz kolejny grad goli Węgrów. Pokonali 9:0 Koreę Południową , Puscas strzelił 2 gole , natomiast Koscis który później został królem strzelców 3 gole.  W następnym spotkaniu okazali się lepsi od Republiki Federalnej Niemiec wygrali 8:3 a katem RFN'u okazał się Koscis strzelił On 4 gole a Puscas wpisał się na listę strzelecką tylko raz. W ćwierćfinale jednak musieli sobie radzić bez swojego lidera Pusacasa , jednak zawsze mieli swojego asa w rękwaie w postaci Koscisa . Pokonali Brazylię 4:2 i Koscis znów strzelił 2 bramki. W półfinale natrafili na obrońców tytułu - Urugwajczyków . Pokonali ich po dogrywce 4:2 a o losach meczu przesądził właśnie Koscis strzelając dwie bramki w dogrywce. We finale spotkali się z reprezentacją którą rozgromili w grupię a mianowicie RFN. Sam finał przeszedł do historii Mistrzostw Świata. Po ośmiu minutach wygrywali już 2:0 i praktycznie pewne było , że wygrają z RFN jednak ekipa ta się nie poddała. Puscas jednokrotnie wpisywał się na listę strzelecką i to On prowadził tą reprezentacje. Jednak Węgrzy dostali nauczkę bowiem nie pilnowali Niemców i przegrali 3:2.Dodatkowo Puscas strzelił wyrównująca bramkę która dawała by dogrywkę reprezentacji Węgier , jednak sędziowie odgwizdali spalony. Na osłodę został im fakt , że z 11 trafieniami Koscis został królem strzelców imprezy. Po tym feralnym finale Złota jedenastka powoli zaczęła się rozpadać. Na emeryturę poszedł lider Puscas oraz snajper Koscic. Dodatkowo odszedł Czibor. Odszedł także trener Sebes i tak zaznaliśmy koniec najlepszej reprezentacji w historii Węgier. Warto napisać , że w całej historii reprezentacji Węgier odnieśli jedną porażkę . 
AUTOR : GTS Punk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz