Przyszedł czas podsumować poważny turniej który zakończył się nie dawno bo 10 lutego.Jest to Puchar Narodów Afryki czyli w Europie turniej który jest śmieszną gierką natomiast w Afryce to wielkie święto i czas gdy każdy kraj łączy się w bólu i dopingują swoich reprezentantów z Czarnego Lądu.Dla wielu z kibiców jest to wielka szansa aby zobaczyć największe gwiazdy swoich reprezentacji.Każdy traktuje te rozgrywki bardzo poważnie gdzie w Europie trenerzy zazwyczaj z Premier League mają wielkie urwanie głowy kim zastąpić swoich graczy którzy muszą wyjechać na ten turniej którego ranga ostatnio trochę upadła.Był to kolejny turniej na którym zabrakło świetnych reprezentacji.Po raz kolejny brak Kamerunu czy Egiptu czyli wielkich reprezentacji jak na Afrykę.Egipt dodajmy zwyciężył najwięcej razy w tych rozgrywkach bo aż 7 razy udało im się zdobyć tytuł najlepszej ekipy Czarnego Lądu.Kamerun zdobył ten tytuł 4 razy a gra tam wielu świetnych piłkarzy m.in. Alexandre Song,Samuel Eto'o,Carlos Kameni,Stephan M'Bia czy też Aurelien Chedjou.Spośród wielkich nieobecnych mamy również Senegal który mimo marnego występu w roku 2012 gdzie odpadli już po fazie grupowej ma wiele gwiazd europejskiej piłki i na pewno mają silną reprezentacją.Także jak to zwykle bywa w tych rozgrywkach mamy wielkich nieobecnych ale mamy także wielkie sensacje.Do takich można zaliczyć m.in. reprezentację Etiopii gdyż Etiopczycy ostatni raz wystąpili w tym turnieju w roku 1982 czyli powracają po 31 latach nieobecności.Mamy również reprezentacje Wysp Zielonego Przylądka znaną jako Cabo Verde.Są oni po raz pierwszy w tym turnieju co jest wielką sensacją.Do tego turnieju powraca również Demokratyczna Republika Konga która ostatni raz brała udział w Pucharze Narodów Afryki w roku 2006.Sam turniej odbył się w Republice Południowej Afryki choć początkowo miał on się odbyć w Libii jednak z powodu wojny domowej w kraju postanowili się oni zamienić z RPA.Początkowo turniej w RPA miał się odbyć w 2017 roku jednak wtedy to Libia będzie gospodarzem.Również warto dodać że Puchar Narodów Afryki odbywa się co dwa lata jednak komisja piłki nożnej w Afryce już w 2006 roku zdecydowała że ponownie turniej ten będzie organizowany w latach nieparzystych dlatego ten turniej odbył się rok po roku. Rozpoczęło się wielkie odliczanie do meczu otwarcia w którym udział miał wziąć gospodarz czyli Republika Południowej Afryki która miała zagrać z debiutantem Coba Verde.Mecz odbył się w Johannesburgu na stadionie Soccer City.Spotkanie było jednak nudne i RPA które miało z łatwością rozprawić się z nowicjuszem zawiodło kibiców.Grali oni słabo czasem oddając marne strzały na bramkę Republiki Zielonego Przylądka.Natomiast pozytywnym zaskoczeniem była gra Coba Verde gdyż stworzyli sobie oni kilka sytuacji z których mogło paść gole.Mecz jednak zakończył się bezbramkowym remisem i był to pierwszy punkt dla reprezentacji Coba Verde w historii udziałów w Pucharze Narodów Afryki.Mecz obejrzało 50 tysięcy osób.Drugim spotkaniem było starcie Angoli z Marokiem.Reprezentacja Maroka na ten turniej przyleciała bez swoich największych gwiazd.Wśród nieobecnych były takie nazwiska jak Chamakh czy też Boussoufa.Najbardziej znanym piłkarzem dla Maroka w tym turnieju był Younnes Belhanda grający dla mistrza Francji Montpellier.Spotkanie to również odbyło się w Johannesburgu na stadionie Soccer City.Jednak zdecydowanie mniej osób obejrzało ten mecz bo zaledwie 25 tysięcy.Spotkanie było jednak o wiele ciekawsze jak pierwsze spotkanie.W pierwszej połowie reprezentacja Maroka atakowała i prowadziła grę.Angola w pierwszej połowie wręcz nie istniała jednak nie udało im się zdobyć bramki do końca pierwszej połowy.W drugiej połowie spotkanie potoczyło się zdecydowanie inaczej i tym razem to reprezentacja Angoli dominowała oraz prowadziła grę.Byli oni bardzo blisko zdobycia bramki po błędzie bramkarza Maroka gdy wypuścił piłkę z rąk jednak zawodnik Angoli nie umieścił piłki w pustej bramce.Do końca starali się oni wygrać ten mecz a osłabiona po atakach z pierwszej połowy meczu reprezentacja Maroka jedynie się broniła.Mecz zakończył się również bezbramkowym remisem i sprawa awansu była bardzo ciekawa na tamten moment.Drugiego dnia rozgrywek przyszedł czas na spotkania grupy B.Pierwszym meczem było spotkanie reprezentacji Ghany z reprezentacją Demokratycznej Republiki Konga.Początkowo wydawało się że reprezentacja Ghany uważana za jednego z faworytów turnieju zmiażdży DRK.Od pierwszego gwizdka mogliśmy zobaczyć wspaniały pojedynek obu wyrównanych ekip.Obie reprezentacje wiedziały jaką mają grać piłkę i starały się realizować swój plan.Ataki były to z jednej strony boiska to z drugiej.Pierwsi bramkę zdobyli jednak Ghańczycy a autorem pierwszego gola na turnieju był Emmanuel Agyemang-Badu który zdobył bramkę w 40 minucie.Takim właśnie rezultatem zakończyła się pierwsza połowa spotkania.W drugiej mecz dalej był bardzo ciekawy i za ciosem poszła reprezentacja Ghany która zdobyła drugą bramkę.Po ładnej klepce bramkę zdobył piłkarz Juventusu Turyn Kwadwo Asamoah.Wtedy wydawało się że Demokratyczna Republika Kongo jest już bez szans na zdobycie punktu.Jednak rzucili się oni do ataku i już w 53 minucie (4 minuty po drugiej bramce Ghany) gola kontaktowego zdobył Tresor Mputu.Wtedy DRK uwierzyli że mogą jeszcze zdobyć jedną bramkę i zdobyć chociażby punkt i poszli za ciosem.To się opłaciło gdyż w 69 minucie w polu karnym Ghany był snajper Anderlechtu Bruksela Dieumerci Mbokani który był ciągnięty za koszulkę po czym padł na murawę.Sędzia z RPA nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr.Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnie wykorzystał rzut karny.Do ostatniego gwizdka mieliśmy wielkie emocje jednak wynik spotkania już się nie zmienił mimo że pod koniec spotkania mocnym strzałem głową popisał się jeden z graczy Ghany jednak nie zdobył on gola.Spotkanie w Port Elizabeth na Nelson Bandela Bay Stadium oglądnęło 17 tysięcy widzów.Kolejnym spotkaniem było starcie Mali z Nigerem.Reprezentacja Nigru drugi raz zakwalifikowała się do tych rozgrywek jednak w roku 2012 nie udało im się zdobyć chociażby punktu.Natomiast Mali zdobyła brązowy medal i byli oni wyraźnym faworytem tego meczu.Spotkanie również odbyło się na Nelson Bandela Bay Stadium a oglądało je 20 tysięcy osób.Spotkanie było nudne.Widocznie reprezentacja Nigru chciała się bronić i wyprowadzać kontry.Natomiast Mali było cały czas w ofensywie i widocznie przeważali nad rywalem.Bramkę na wagę pierwszego zwycięstwa w całym turnieju zdobył niesamowity kapitan Malijczyków Seydou Keita.Dopiero w 84 minucie udało mu się zapewnić Malijczykom trzy punkty.Dodajmy że w Mali również ma miejsce wojna domowa i wszyscy byli skoncentrowani na tym aby wygrać coś dla swojej reprezentacji a każde oczy w Mali były skoncentrowane na ich ukochaną reprezentację.Następnym meczem w turnieju było spotkanie Zambii z Etiopią.Spotkanie odbyło się na Mbombela Stadium w Nelspruit.Pierwszą rzeczą jaką warto poruszyć to stan murawy.Naprawdę było to coś co nie przypominało murawy.Strasznie mało trawy i prawie sam piach.W takich warunkach musiały się rozegrać prawie wszystkie mecze grupy C.Zdecydowanym faworytem byli Zambijczycy którzy wygrali ostatni Puchar Narodów Afryki.Natomiast jak wspominałem Etiopia powraca po 31 latach także było to przysłowiowe starcie Dawida z Goliatem.Tak każdemu się wydawało jednak przed spotkaniem...Od pierwszego gwizdka dało się zauważyć jedną rzecz.A mianowicie fatalną grę stoperów z Zambii.Popełniali oni karygodne błędy i szansę miał najlepszy piłkarz Etiopii Saladin Said który przelobował wychodzącego do niego bramkarz Zambii Kennedy'ego Mwennego jednak piłka nie wpadła do siatki.Było to wielkie szczęście Zambijczyków.Potem a dokładnie w 25 minucie kolejna wielka szansa dla Etiopczyków.Rzut karny dla ich ekipy.Wykonawcą jest Saladin Said.Jednak Kennedy Mwenne to wielki specjalista od bronienia jedenastek.Said czy Mwenne? Górą bramkarz Zambii który broni strzał Saida.Etiopczyk fatalnie wykorzystał tą jedenastkę jednak również wielkim refleksem popisał się Mwenne który ratuje Zambię przed utratą bramki.W 36 minucie jednak fatalna sprawa.Bramkarz Etiopii Jemal Tassew dostał czerwoną kartkę gdy spóźniony wszedł w zawodnika Zambii i ostro potraktował Zambijczyka.Cała sytuacja była poza jedenastym metrem także nie było rzutu karnego jednak Etiopia musiała jeszcze w pierwszej odsłonie grać w osłabieniu.Inicjatywę przejęła ekipa Zambii i w doliczonym czasie pierwszej połowy bramkę zdobył Collins Mbesuma.Nie było to nic dziwnego.Faworyci tego meczu prowadzą.W drugiej połowie dalej grę kontrolowała Zambia.Stwarzali sobie oni sytuacje bramkowe jednak nic nie udało się strzelić.W 65 minucie ku zaskoczeniu każdego bramkę zdobył Adane Girma i mieliśmy dużą ba wielką sensację.Zambia ruszyła do ataku gdyż taki wynik ich nie zadowalał.Mimo ich wielkich starań nie udało im się wygrać tego spotkania i był to kolejny już remis.Drugim spotkanie tego dnia był mecz Burkina Faso z Nigerią.Drużyna Nigerii prowadzona przez byłą gwiazdę reprezentacji Stephena Keshiego była widocznie odmłodzona.Najstarszym graczem był kapitan Joseph Yobo mający 33 lata.Powołanie nie otrzymali tacy zawodnicy jak Peter Odemwingie,Obafemi Martins czy też John Utaka.Byłe gwiazdy Nigerii mówiły że taka Nigeria nie ma szans nic ugrać.Natomiast reprezentacja Burkina Faso ostatnio fatalnie się zaprezentowała i musiała pokazać że są mocną reprezentacją.Przed meczem ekipa Keshiego mimo wszystko uważana była za faworyta.Gdy rozpoczął się mecz przebiegał on tak jak się spodziewano czyli pod kontrolę Nigeryjczyków.I również to oni zdobyli pierwsi gola a mianowicie snajper Spartaku Moskwa Emmanuel Emenike.Potem mecz był już naprawdę blady.Burkina starało się zdobyć bramkę jednak ich ataki nie przynosiły większych skutków.Tuż pod koniec meczu na boisku pojawił się zawodnik Lorient Alain Traore ku zdziwieniu każdego gdyż Alain naprawdę dobrze gra we Francji.I w 94 minucie zdobył on bramkę która dała Burkinie punkt oraz nadzieję na walkę o awans.Spotkanie oglądało 18 tysięcy osób.Przyszedł czas na grupę D która wydawała się być grupą śmierci.Spotkanie rozpoczynające tą grupę to mecz reprezentacji Togo oraz Wybrzeża Kości Słoniowej.Słonie uważane były za głównego faworyta tego turnieju.Mecz odbył się w Rustenburgu na Royal Bafokeng Stadium.Spotkanie rozpoczęło się ciekawie i to pierwsi na zdobycie gola szansę mieli Togijczycy gdy po fatalnym błędzie Kolo Toure również fatalnie w polu karnym zachował się Emmanuel Adebayor.W 8 minucie bramkę dla WKS'u zdobył Yaya Toure i mecz był pod kontrolę.Pod koniec pierwszej połowy bramkę udało się zdobyć Jonathanowi Ayite.Zanosiło się lekki falstart dla Wybrzeża jednak w 88 minucie bramkę na wagę trzech punktów zdobył Gervinho.Mecz oglądało zaledwie 2 tysiące widzów.Wieczornym spotkaniem był mecz Algierii z Tunezją.Mecz przez bardzo długi czas był bez bramek oraz był to mecz pod kontrolą Algierczyków.Jednak na ich nieszczęście na sam koniec meczu niesamowity Youseff Msakni zdobył piękną bramkę i Tunezja szczęśliwie wygrała to spotkanie.Przyszedł czas na drugie mecze w grupach.Pierwszym meczem było spotkanie Bafana Bafana z drużyną Angoli.Oczekiwania co do RPA były ogromne.Mecz rozpoczął się z widoczną przewagą RPA i w końcu udokumentowali to golem.W 29 minucie bramkę zdobył Siyabonga Sangweni.Potem to Angola starała się zdobyć bramkę remisu jednak nic nie wpadało do siatki.Natomiast wynik meczu i tym samym kropkę nad i postawił Lehlohonolo Majoro dzięki czemu RPA miała na swoim dorobku już 4 pkt.Drugim meczem było spotkanie Coba Verde z Maroko.Sensacja tego turnieju ekipa Coba Verde zdobyła swoją pierwszą bramkę w historii bycia w PNA za w 36 minucie zdobył ją Platini.Maroko stać było jedynie na wyrównanie i w 78 minucie Youssef El-Arabi zdobył bramkę która dała Maroku drugi punkt.W grupie B natomiast przyszedł czas na mecz Ghana : Mali.Mecz rozpoczął się z drobną przewagą Ghany i trzeba przyznać że ta przewaga utrzymała się do końca spotkania.Początkowo Mali jeszcze miało swoje szansę jednak potem wręcz nie istniało na boisku.W 38 minucie z rzutu karnego bramkę na wagę zwycięstwa dla Ghany zdobył Wakaso Mubarak.Kolejny mecz to spotkanie Demokratycznej Republiki Kongo z Nigerem.Mecz był niezbyt ciekawy i zakończył się bezbramkowym remisem.Warto dodać że dla Nigru był to pierwszy punkt w historii gry na PNA.W grupie C przyszedł czas na mecz Nigerii z Zambią oraz Burkina Faso z Etiopią.Ten pierwszy był wiązany z wielkimi nadziejami i dobrym widowiskiem.Prawdę mówiąc spotkanie nie zawiodło.Był rzut karny dla Nigeryjczyków który wybronił Kennedy Mwenne bo słabym strzale Johna Obiego Mikela.Dla Nigerii gola zdobył jednak Emmanuel Emenike i w końcówce spotkania gola na wagę remisu zdobył nieoczekiwanie Kennedy Mwenne z rzutu karnego.Kolejny mecz to spotkanie Etiopii która brana była już jako poważny rywal oraz Burkina Faso.Mecz nie zapowiadał się na ciekawy a jednak.Niesamowite spotkanie w wykonaniu Ogierów i Alaina Traore który na boisku robił co chciał.Zdobył dwie bramki z tego jedna stadiony świata.Prócz niego bramki zdobyli Jonathan Pitroipa z Rennes i Djakaridja Kone z Evion Thonon.Kolejne mecze to spotkania z grupy D.W pierwszym z nich Wybrzeże Kości Słoniowej zdemolowało 3:0 Tunezję zapewniając sobie wyjście z pierwszego miejsca z grupy.Bramki zdobyli Didier Ya Konan,Gervinho i Yaya Toure.W późniejszym meczu Algieria uległa Togo 2:0 co oznaczało pewne odpadnięcie z turnieju.Gra im się nie kleiła mimo że znów dominowali.Bramkę zdobył Emmanuel Adebayor oraz w doliczonym czasie gry rezerwowy Dove Wome.Przyszedł czas na ostatnie spotkania w grupach.Pierwszym z nich było spotkanie Maroka z reprezentacją Bafana Bafana.RPA zremisowało z Maroko 2:2 a bramki zdobywali Issam El Adoua i Abdelih Hafidi i dla RPA May Mahlangu i Siyabonga Sangweni.Dwukrotnie prowadzenie uzyskiwali Marokańczycy jednak nie udało im się wygrać.W drugim spotkaniu widzieliśmy wspaniały come-beck w wykonaniu ekipy Coba Verde.W 33 minucie bramkę samobójczą strzelił Nando Neves przez co Republika Zielonego Przylądka była w złej sytuacji.Jednak w 81 minucie bramkę zdobył Fernando Valera i ten gol pobudził Coba Verde.I w doliczonym czasie gry bramkę na wagę awansu zdobył Heldon Ramos.Awans z pierwszego miejsca wywalczyło RPA natomiast z drugiego Republika Zielonego Przylądka.Na trzecim miejscu wylądowało Maroko a na czwartym Angola.W grupie B Ghana pewnie pokonała Niger 3:0.Bramki zdobywali Gyan Asamoah,Christian Atsu oraz John Boye.Gładkie zwycięstwo Ghany a w drugim meczu Demokratyczna Republika Kongo musiała pokonać Mali.Początkowo rzucili się do ataku i w pierwszych minutach wywalczyli karnego którego wykorzystał Mbokani.Jednak chwilę później Mahamadou Samassa zdobył bramkę na 1:1 i taki wynik został do końca meczu.Z pierwszego miejsca wyszła Ghana a z drugiego Mali.Natomiast na trzecim miejscu znalazła się Demokratyczna Republika Konga a ostatnie miejsce zajął Niger.W grupie C widzieliśmy dwa mecze które nie należały do najciekawszych.Burkina Faso bezbramkowo zremisowała z Zambią natomiast Nigeria wygrała z Etiopią jednak zdobyli oni bramki dopiero w 79 i 90 minucie a autorem obu goli był Victor Moses i oba gole padły z rzutu karnego.Potem na bramce stanął Saladin Said czyli napastnik Etiopii gdyż czerwoną kartkę za dwie żółte kartki obejrzał bramkarz Etiopii natomiast przeprowadzony został już limit zmian.Z pierwszego miejsca wyszło Burkina Faso a z drugiego Nigerii.Trzecie miejsce zajęli ubiegłoroczni tryumfatorzy tego turnieju Zambia a Etiopia zajęła ostatnie miejsce.W ostatniej grupie miał miejsce mecz o pietruszkę w przypadku spotkania Wybrzeża Kości Słoniowej a Algierii.Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2 a bramki strzelali Sofiane Feghouli i El Arbi Hillel Soudani.Było wtedy 2:0 dla Algierii gdy nagle dla Słoni strzelili Didier Drogba i Wilfried Bony.Natomiast mecz o awans pomiędzy Togo a Tunezją zakończył się remisem 1:1.Dla Togo strzelił Serge Gakpe a dla Tunezji Khaled Mouelhi.Na zakończenie grupy WKS był pierwszy a tuż za nimi Togo.Trzecie miejsce zajęła Tunezja a czwarte Algieria.Przyszedł czas na ćwierćfinał.Pierwszym z tych meczy było spotkanie Ghany z Coba VerdeMecz był bardzo ciekawy i nie było widać wielkiej przewagi jednej z ekip.Mimo wszystkie w 54 i 95 minucie bramki dla Ghany zdobył Wakaso Mubarak.Ta pierwsza była z rzutu karnego natomiast druga po strzale na pustą bramkę gdy podczas rożnego bramkarz Coba Verde poszedł w pole karne Ghany i to wykorzystał Wakaso.Kolejny mecz to spotkanie gospodarzy RPA i Mali.Faworytem wydawało się Mali które mając takiego gracza jak Seydou Keita i grali oni dla swojego narodu.Jednak to Bafana Bafana mieli po swojej stronie kibiców gdyż grali u siebie.I to oni pierwsi zdobyli gola bo już w 31 minucie Tokelo Rantie otworzył wynik spotkania.Mali udalo się jednak wyrównać w 58 minucie niesamowity Seydou Keita.Mecz potem był już zdecydowanie wolniejszy gdyż obie ekipy był zmęczone.Doszło do rzutów karnych.Mali zwyciężyło 3:1 po bramkach Cheicka Diabate,Adama Tamboury i Mahamane Traore.Dla RPA trafił jedynie Siphiwe Tshabalala który zaczynał ten mecz na ławce rezerwowych.Kolejny mecz to spotkanie dwóch bardzo silnych ekip bo Wybrzeża Kości Słoniowej i Nigerii.Mecz świetnie rozpoczął się dla Nigerii gdy w 43 minucie huknął z rzutu wolnego Emmanuel Emenike również przy strzale nie popisał się bramkarz.W 50 minucie wyrównał pomocnik Newcastle United Cheick Tiote.Jednak w 78 minucie bramkę zdobył Sunday Mba i wielki faworyt WKS odpadł już w ćwierćfinale.Ostatni ćwierćfinał to mecz z udziałem Burkina Faso i Togo.Spotkanie było dość nudne i w 105 minucie Jonathan Pitroipa po strzale głową z rzutu rożnego dał bramkę na wagę awansu.Warto dodać że z powodu kontuzji Alain Traore wypadł już po meczu z Etiopią.W półfinale Mali zmierzyło się z Nigerią.Mecz był wyrównany z lekką przewagą Malijczyków lecz w 25 minucie Elderson Echiejile zdobył bramkę która zniszczyła Mali.Potem mecz pod kontrolą Nigerii a bramki dołożyli Ideye Brown w 33 minucie,Emmanuel Emenike w 44 i Ahmed Musa w 60.Gola na otarcie łez zdobył Fantamady Diarra.Kontuzji doznał w tym meczu Emenike przez co nie zagrał w finale.Ghana natomiast mierzyła się z Burkina Faso.Mecz był ciekawy z sytuacjami z obu stron.W 13 minucie z karnego strzelił Wakaso Mubarak a w 60 Aristide Bance.Doszło do rzutów karnych w których zwycięsko wyszli Burkińczycy.Bramki dla nich zdobyli Bance,Kone i Traore a dla Ghany Atsu i Afful.Mecz był bardzo kontrowersyjny pod wieloma względami.Jedną z nich była czerwona kartka dla Jonathana Pitroipy za symulowanie karnego jednak tam był faul.Dostał on za tą drugą żółą przez co wyleciał z boiska.W meczu o brązowy medal Mali wygrało 3:1 z Ghaną a bramki strzelali Mahamadou Samassa,Seydou Keita i Sigamary Diarra a dla Ghany Kwadwo Asamoah.W finale Nigeria pokonała Burkina Faso 1:0 a bramkę zdobył Sunday Mba w 39 minucie.Spotkanie nie było jakimś ciekawym meczem.Koronę króla strzelców zdobyli Wakaso Mubarak z Ghany i Emmanuel Emenike z Nigerii oboje po 4 gole na koncie.Natomiast najlepszym zawodnikiem turnieju został Jonathan Pitroipa.Skład turnieju :
BR : Vincent Eneyama (Nigeria)
OB : Bakary Kone (Burkina Faso) Efe Ambrose (Nigeria) Nando Neves (Republika Zielonego Przylądka)
PO : Jonathan Pitroipa (Burkina Faso) Wakaso Mubarak (Ghana) Seydou Keita (Mali) John Obi Mikel (Nigeria) Victor Moses (Nigeria)
NA : Gyan Asamoah (Ghana) Emmanuel Emenike (Nigeria)
Tak kończy się 29 edycja PNA!
Transfery piłkarskie,Wyniki kilku lig,Krótkie biografie dawnych gwiazd,Wyniki Pucharu Polski,Wyniki Eliminacji Mistrzostw Świata (Europa)
Strony
- Strona główna
- Wyniki T-Mobile Ekstraklasy
- Wyniki 1 ligi polskiej
- Wyniki Pucharu Polski
- Wyniki Primera Division
- Wyniki Serie A
- Wyniki Bundesligi
- Wyniki Premier League
- Wyniki Ligue 1
- Wyniki Ligi Mistrzów
- Wyniki Ligi Europejskiej
- Eliminacje do Mistrzostw Świata (Europa)
- Krótkie biografie gwiazd
- Filmy
- Cykle gwiazd oraz ekip
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz